Raz w miesiącu, pojawiam się gdzieś w Polsce...
RSS
niedziela, 27 listopada 2011




Kolekcja przystanków PKS powiększyła się na tyle, że pora na kolejny zestaw (poprzednie przystanki były tutaj). To zaledwie zadaszenie. Potrzebne ludziom zaledwie na kilka, kilkanaście minut dziennie. Widoczna jest, nawet przy tak mało znaczącej budowli, różnorodność stylów, jeśli tak to można - górnolotnie - nazwać.











Wszystkie dzisiaj prezentowane przystanki znajdują się na bocznych szlakach (poza jednym) północnej Polski. Poniżej mały bonus. Znajdująca się obok przystanku, najmniejsza remiza ochotniczej straży pożarnej, jaką kiedykolwiek widziałem.